In The Meantime

Mój punkt widzenia

Want it? Work for it!

Na jej temat powstało już zapewne setki artykułów. Nie ma co się dziwić, od dłuższego czasu o Ewie Chodakowskiej mówi się coraz częściej i coraz głośniej.  Głównie dzieje się to za sprawą ogromnej ilości fanów na facebooku, która dochodzi do 500 tys. Ewa sprzedaje swoje książki, płyty z ćwiczeniami, a także z muzyką do opracowanych przez siebie treningów, plakaty i wiele innych gadżetów. Jednym słowem - biznes kwitnie. Chodakowska sprawnie udziela się również w mediach, zwłaszcza w programach śniadaniowych. I oczywiście wciąż pracuje nad nowymi projektami, więc można się spodziewać, iż będzie jej coraz więcej.

Chodakowska wywołuje wiele emocji, zarówno tych pozytywnych - o czym świadczy niezliczona liczba jej zwolenników, jak i negatywnych, głównie ze strony osób będących bądź uważających się za specjalistów w dziedzinie szeroko pojętego sportu. Na temat jej metod treningowych wypowiedziała się między innymi prekursorka fitnessu w Polsce, Mariola Bojarska Ferenc. Ostro skrytykowała Ewę, uważając jej treningi za zbyt intensywne i szkodliwe dla zdrowa, mówiąc między innymi: "Jeśli w trakcie ćwiczeń ktoś wymiotuje, to powinno się natychmiast wyjść z sali gimnastycznej. To oznacza, że trener nie jest profesjonalistą, tylko hochsztaplerem". Chodakowska szybko wyśmiała koleżankę po fachu, tłumacząc się, iż na żadnym z jej treningów nikt nie wymiotował, a skuteczność jej metod potwierdzają efekty, które widać na osobach stosujących jej programy. Inne zarzuty, które kierowano w stronę Ewy to między innymi kopiowanie programów ćwiczeniowych od innych zagranicznych trenerów.

http://data.whicdn.com/images/49481545/31647b32a6b987f8aa9bd1d4bcdf1a18_14_1_large.jpg

Nie piszę o Chodakowskiej bez powodu. Chwaliłam się już na blogu, że od kwietnia zaczęłam ćwiczyć. Co prawda początkowo niezbyt regularnie, jednak od końca maja starałam się sumiennie trenować co najmniej 3 razy w tygodniu, tak jak radzi Chodakowska. Z racji tego, że nie przepadam za ćwiczeniami mocno aerobowymi (poza rowerem ;)), postanowiłam spróbować skalpela - jednego z najłatwiejszych programów treningowych opracowanych przez Ewę. Początki były trudne. Nigdy nie musiałam ćwiczyć ani też zbytnio nie przepadałam za wysiłkiem fizycznym, jeśli już ruszałam się intensywniej, to zazwyczaj na lekcjach wf-u, czego skutki niestety boleśnie odczułam. Jednak z każdym treningiem ćwiczenia wykonywałam coraz sprawniej, czasami nawet szybciej niż Ewa :)

Ewa obiecuje pierwsze efekty już po miesiącu. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaki program treningowy wybierzemy, jaką mamy sylwetkę i na ile jesteśmy sprawni fizycznie. Po przejrzeniu 'killera' i 'turbo spalania', od razu wiedziałam, że to nie dla mnie. Wybór programów treningowych jest bardzo szeroki, większość jest dostępna w Internecie bezpłatnie, więc każdy może znaleźć coś dla siebie.

Jestem po 3 miesiącach skalpela. Czy było warto się pocić? Zdecydowanie TAK. Widzę efekty, które bardzo mi się podobają. Sylwetka się wysmukliła, mięśnie zarysowały - zwłaszcza mięśnie brzucha, nóg i pośladów. I oczywiście poprawiło samopoczucie - endorfiny po treningu to coś wspaniałego :). Podoba mi się również to, że ćwiczenia mogę wykonywać w domu, kiedy mam ochotę, nie potrzebuję specjalnego stroju, czy też obuwia. Minusy - skalpel nieco obciąża kręgosłup, zwłaszcza odcinek lędźwiowy. Niby Chodakowska radzi, aby podczas ćwiczeń mocno napinać mięśnie brzucha, tak by go odciążyć, jednak ja, mimo skrupulatnego stosowania się do tej wskazówki, odczuwałam lekkie bóle w tej okolicy. Ponadto, program ten słabo kształtuje mięśnie ramion. Na szczęście Ewka ma na to radę ;) Wystarczy przejrzeć jej profil na youtube, albo kupić książkę, gdzie na pewno ćwiczenia na tę część ciała się znajdą.

Jeśli mam ocenić postać Ewy Chodakowskiej i jej metody treningowe z mojego punktu widzenia - polecam. Nie mam pojęcia, na ile to rzeczywiście talent tej kobiety, a może jej spryt i smykałka do biznesu, na ile pomoc innych osób - kompletnie mnie to nie obchodzi. Ważne, że jej ćwiczenia przynoszą efekty. Do tego jest osobą, która od razu wzbudza sympatię i ma niewiarygodną zdolność do przyciągania ludzi. Ewa - jestem na TAK :) Jedyna osoba, która w końcu zmotywowała mnie do regularnych ćwiczeń, z których czerpię przyjemność :)

Czy z Chodakowską, czy nie - ćwiczcie! Jeśli nie dla ciała, to dla umysłu :)

http://data.whicdn.com/images/56850412/8b005aafa6ca04205694eac966a32da8_large.jpg

 Follow my blog!